Zmarła Margaret Thatcher - największa Dama brytyjskiej polityki

Margaret Thatcher była niezwykłą osobą. Pracowitą, ambitną, z zasadami. W świecie polityki zdominowanym przez mężczyzn udało jej się zostać premierem. Stanęła na czele rządu w chwili bardzo poważnego kryzysu gospodarczego. Postawiła kraj na nogi. Przeciwstawiła się związkom zawodowym. Nie uprawiała demagogii ani populizmu. Zapłaciła za to wysoką cenę.

Kobiety brytyjskie przez wiele lat walczyły o to by mieć równe prawa z mężczyznami. Trudno to sobie dzisiaj wyobrazić, ale jeszcze przed II wojną światową studentki żeńskich wydziałów tak prestiżowych uczelni jak Oxford i Cambridge nie miały prawa odbierać dyplomów ukończenia studiów razem ze swoimi kolegami. Wielu panom nie mieściło się w głowie, że kobiety mogłyby zastąpić ich w polityce.


Gdy w 1975 roku Margaret Thatcher pokonała Edwarda Heath’a w wyborach na lidera Partii Konserwatywnej objęła stanowisko Lidera Opozycji i stała się jedną z kluczowych postaci brytyjskiej polityki. Doprowadziła swoje ugrupowanie do zwycięstwa w wyborach w 1979 roku i pozostała premierem przez trzy kadencje aż do listopada 1990 roku, kiedy to jej partyjni koledzy, przerażeni niepopularnymi pomysłami gospodarczymi Pani Premier , zmusili ją do rezygnacji i oddania funkcji szefa rządu Johnowi Majorowi.
Margaret Thatcher przejęła stery w dramatycznych okolicznościach. Rządząca krajem Partia Pracy swoimi populistycznymi decyzjami spowodowała istny chaos. W kraju nasilały się żądania i protesty. Nawet grabarze strajkowali. Kraj potrzebował pilnych , poważnych zmian.

I wtedy w maju 1979 roku na czele rządu stanęła ona. Kobieta. Wykształcona, posiadająca dyplom chemika i prawnika, żona i matka dwójki dzieci. Udało jej sie coś, co wydawało się niemożliwe. Potrząsnęła społeczeństwem, zwykłymi ludźmi, politykami, związkowcami. Tłumaczyła, że nie można wydawać pieniędzy których nie ma w budżecie, bezwzględnie likwidowała nierentowne przedsiębiorstwa. Dla wielu była synonimem bezwzględności, dla innych mądrości i roztropności.

Nigdy nie poddawała się populizmowi. Uważała, że skoro coś jest dobre dla kraju, to trzeba to robić, nawet , jeśli społeczeństwo tego nie popiera. Nigdy nie szła na skróty. Wierzyła w ciężką pracę i zasady. To właśnie dlatego postanowiła walczyć o Falklandy - skrawek ziemi na drugim końcu świata, który jest brytyjskim terytorium zależnym. Tam mieszkali Brytyjczycy, trzeba było ich odbić z rąk Argentyny, nie mogło być inaczej.
Proste zasady takie, jak ciężka praca, uczciwość, żadnych dróg na skróty, stworzyły ikonę brytyjskiej polityki. Rzadko kiedy trafia sie taki przywódca. Wielka Brytania ma w swej historii wielu wybitnych mężów stanu. Pani Thatcher – kobieta stanu – przerastała większość z nich o głowę. Dzisiaj odeszła. Została pamięć jej niezwykłych dokonań. Czasami kontrowersyjnych, często bardzo trudnych, ale zawsze podyktowanych dobrem kraju.
Trwa ładowanie komentarzy...