O autorze
Anglistka i politolog. Specjalistka w dziedzinie problematyki brytyjskiej, ekspert do spraw monarchii brytyjskiej, autorka książek o królowej Elżbiecie II i monarchii. Prorektor ds Nauki i Współpracy Międzynarodowej w Wyższej Szkole Studiów Międzynarodowych w Łodzi.

The Show must go on – czyli jak się robi PR po brytyjsku

W Londynie przyszedł na świat spadkobierca brytyjskiej Korony. Cały świat od tygodni oczekiwał na te narodziny. Chociaż w międzyczasie wiele ważnych spraw się wydarzyło, to żadna z nich nie przyciągnęła nas równie mocno. A na Wyspach zacierają ręce z radości: wszyscy znowu patrzą na Wielką Brytanię.

Kiedy w zeszłym roku Londyn świętował Diamentowy Jubileusz Elżbiety II, a krótko potem zachwycił świat fantastycznie przygotowaną Olimpiadą , wydawało się, że lepiej być nie może. Tłumy turystów zostawiły mnóstwo pieniędzy kupując pamiątki i jedząc w restauracjach. Tymczasem minął rok i znowu Zjednoczone Królestwo jest w centrum uwagi, z powodu chłopca, którego przeznaczeniem jest zasiąść w przyszłości na najbardziej prestiżowym tronie świata. W kraju zaś, w którym nie milkną dyskusje nad przyszłością monarchii, rozpętała się prawdziwa euforia.
Nowe dziecko, to zawsze jest szczęście, nadzieja, radość. Ale młody George Alexander Louis jest kimś więcej niż tylko zwykłym niemowlakiem. Jest kimś, kto podobnie jak jego Wielka Prababcia Elżbieta, ma szansę łączyć obywateli i stać się symbolem stabilności i kontynuacji historycznej tradycji Wielkiej Brytanii. Z zazdrością przyglądam sie temu, jak bardzo cały naród jednoczy się wokół tego dziecka i jego najbliższych. Naiwnością byłoby powiedzieć, że wszyscy Brytyjczycy są zwolennikami monarchii. Ale nawet wśród republikanów przeważa szacunek dla Królowej i pracy, jaką od ponad 60 lat wykonuje dla swojego kraju. A poparcie na poziomie nawet 80% oznacza, że monarchia wciąż jest w świetnej formie.
Brytyjczycy to niezwykle mądry naród. Potrafili stworzyć największe na świecie imperium, to u nich narodziła się rewolucja przemysłowa, w wyniku której system feudalny zrobił miejsce kapitalizmowi, pojawiła się elektryczność, silnik parowy, kolej i anestezjologia. Mając od dawna ustabilizowane instytucje takie jak parlament czy rząd, mogli skupić się na budowaniu nowoczesnego państwa. Od dawna wiadomo też, że nikt nie potrafi lepiej od Brytyjczyków zaplanować wielkich imprez, uroczystości, masowych koncertów. Gdy kiedyś przyjdzie kolej na Karola by włożyć koronę , świat zobaczy co to znaczy koronacja brytyjskiego monarchy. Takich uroczystości nie ma już nigdzie na świecie, tylko w Wielkiej Brytanii władcy wciąż są koronowani. I znów będziemy świadkami niezwykłego show, które ponownie zjednoczy naród, a cały świat będzie patrzył i pytał: jak oni to robią? A oni są po prostu mądrzy i wiedzą, że zamiast burzyć lepiej budować, zamiast kłócić się jak my w Polsce, lepiej olśnić świat i jeszcze na tym zrobić biznes. A show musi trwać, bo taka ciągła uwaga skupiona na Wyspach dobrze robi tamtejszej gospodarce. A przecież w dobie kryzysu i trudnej sytuacji na światowych rynkach darmowy PR, jest jak manna z nieba.
Trwa ładowanie komentarzy...